Platforma wymiany kryptowalut Coinbase ma współpracować z FED w celu zapewnienia narzędzia do nadzoru kryptowalut.

Współpraca Coinbase z FED a rząd USA zamierza opracować narzędzie kontroli i nadzoru, które umożliwi DEA i IRS zbadaj różne ruchy przeprowadzane w świecie kryptowalut. Narzędzie noszące tę nazwę Analityka bazy monet; to oprogramowanie, które pozwoli władzom śledzić każdą transakcję wykrytą w publicznych blockchainach. 

W nawiązaniu do tego istnieje już kilka publicznych dokumentów, które ujawniają, z czego składa się to narzędzie nadzoru. Narzędzie, które może naruszać prywatność użytkowników dokonujących transakcji w ramach wymiana.

Ze swojej strony Coinbase zapewnił, że dane użytkowników platformy będą bezpieczne. Odpowiedź giełdy ma uspokoić nastroje w obliczu ostrej krytyki, która pojawiła się po ujawnieniu tej wiadomości. Podkreślił także, że dane uzyskiwane przez władze pochodzą z informacji publicznej. W ten sposób argumentuje, że dane te nie są uzyskiwane z informacji zarządzanych w ramach platformy, podkreślając, że Coinbase Analytics nie udostępnia danych osobowych ani identyfikacyjnych żadnego użytkownika, niezależnie od tego, czy korzysta on z Coinbase, czy nie.  

Może Cię zainteresować: YouTube ponownie cenzuruje kryptowaluty, tym razem konto Bitcoin.com zostało skasowane bez powodu

Coinbase zamyka umowę z DEA

W odniesieniu do tego narzędzia Coinbase zawarł umowę z firmą Drug Enforcement Administration, lepiej znana jako DEA, która kończy się w kwietniu 2021 r. Umowa ta stanowi, że oprogramowanie Coinbase Analytics będzie oferować tej organizacji specjalne narzędzia i funkcje, które zapewnią przypisanie tożsamości dla różnych adresów kryptowalut w kraju i za granicą. Podobnie wskazuje, że to zaawansowane narzędzie umożliwi DEA weryfikację na miejscu różnych ruchów i transakcji przeprowadzanych przy użyciu kryptowalut. 

Chociaż w dokumencie nie wyjaśniono szczegółów tych narzędzi i funkcji, oczywista jest ciągła potrzeba i zamiary rządów w zakresie atakowania prywatności użytkowników. Pamiętajmy, że prywatność nie jest korzyścią, którą dany rząd nam daje lub odbiera; ale raczej, że jest to prawo wszystkich ludzi. 

Zawarcie tej umowy z pewnością nie jest wydarzeniem przypadkowym. Nie jest dla nikogo tajemnicą, że do działań FED przyłączyło się kilka organizacji i firm kryptograficznych, dążących do zamknięcia wielomilionowych kontraktów z tym podmiotem. Tym samym, choć wartość kontraktu nie jest znana, organizacja zapewniła, że ​​jest to jedno z najbardziej ekonomicznych narzędzi na rynku, zaznaczając jednocześnie, że narzędzie to zapewnia lepsze możliwości i „kluczowe wyróżnienie” dla organizacji pozwalającej uniknąć fałszywych alarmów.

Nadzór kryptograficzny nie jest tematem nowym

Wbrew temu, co wielu myśli, Bitcoin nie jest całkowicie anonimowy. I dlatego rządy i różne podmioty nadzoru mogą śledzić większość transakcji i ruchów, których dokonujemy w tych kryptowalutach. Historia powtarza się w ten sam sposób dla zdecydowanej większości, z nielicznymi wyjątkami, takimi jak Monero czy Zcash.

Od początku Bitcoin W 2009 roku władze zaczęły opracowywać mechanizmy, które pozwoliłyby im monitorować użytkowników tej kryptowaluty; a wraz z przyjęciem tej technologii i zaprojektowaniem większej liczby zasobów kryptograficznych mechanizmy uległy wzmocnieniu. Podobnie anonimowy użytkownik i współpracownik kilku giełd deklaruje, że więcej takich mechanizmów zostało wdrożonych po bankructwie popularnej giełdy Mt. Gox.

Podobnie użytkownik ten wskazuje, że środki nadzoru kryptowalut spełniają inne standardy niż te dotyczące przepływów finansowych na scentralizowanych platformach. Z jego doświadczenia wynika, że ​​rząd USA oznacza każdy przepływ pieniędzy obejmujący kryptowalutę o wartości przekraczającej 5.000 dolarów jako „podejrzaną aktywność” lub raport SAR. Dzieje się tak niezależnie od tego, jaką aktywność wykonuje użytkownik.

Zatem działania Coinbase we współpracy z FED i innymi organizacjami rządowymi mają na celu kontynuację tego wątku narzędzi nadzoru i kontroli. Zdarzenia te mają wyłącznie na celu naruszenie poufności i prywatności naszych danych i przepływów finansowych.

Kontynuuj czytanie: Ataki na prywatność trwają: Chainalytic twierdzi, że może śledzić transakcje Zcash i Dash