Z ostatniego badania jasno wynika, że ​​banki komercyjne należące do meksykańskiej bankowości G7 są najbardziej poszukiwane w zakresie prania pieniędzy i prania pieniędzy, a nie kryptowalut.

Druga edycja Krajowa Ocena Ryzyka (ENR), jednostka analityki finansowej Ministerstwa Finansów i Kredytu Publicznego Meksyku, wskazuje, że meksykańska bankowość G7 wraz z innymi bankami komercyjnymi prowadzącymi działalność związaną z wymianą walut obcych jest najbardziej sprzyjająca dla szkodliwych podmiotów do prowadzenia nielegalnej działalności , w szczególności wszelkie rodzaje prania pieniędzy, prania pieniędzy i finansowania terroryzmu. Podobnie, A publikacja El Economista zwraca uwagę, że bardziej poszukiwane są banki z grupy G7 i banki powiązane z działalnością walutową kryptowaluty do prowadzenia tych nielegalnych działań. 

Wyniki drugiej edycji ENR kontrastują z wynikami pierwszej edycji tej oceny, w której zidentyfikowano cztery sektory finansowe jako najbardziej dotknięte możliwością wystąpienia nielegalnej działalności. Sektory te obejmują bankowość G7, banki komercyjne, domy maklerskie i handlowe instytucje finansowe. 

Obecnie druga edycja tego badania pokazuje, że tylko dwa z tych sektorów są w dalszym ciągu najbardziej dotknięte możliwością prowadzenia przez szkodliwe podmioty nielegalnej działalności, podczas gdy ryzyko w domach maklerskich i podmiotach obrotu znacznie spadło. 

Może Cię zainteresować: MarketResearch przedstawia raport na temat globalnego rynku energii i zastosowania blockchain

Wyniki drugiej edycji Krajowej Oceny Ryzyka (ENR)

Sektor bankowy, który jak na ironię jest jednym z najbardziej regulowanych sektorów na świecie, jest również najbardziej atrakcyjny dla przestępców do prowadzenia nielegalnej działalności, chociaż w odniesieniu do wykorzystania kryptowalut do tego rodzaju działalności Jednostka analityki finansowej Ministerstwo Finansów i Kredytu Publicznego nie posiada konkretnych ani wystarczających informacji, aby wydać dokładny raport w tym zakresie, choć nie zdaje sobie sprawy, że istnieje poziom ryzyka związany z wykorzystaniem kryptowalut i aktywów cyfrowych w tej działalności. 

Jednak liczne analizy przeprowadzane przez firmy wywiadowcze, takie jak Chainalysis pokazują, że ilość kryptowalut takich jak Bitcoin wykorzystywane do nielegalnej działalności nie stanowi więcej niż 1% wszystkich wyemitowanych monet znajdujących się obecnie w obiegu na rynku. Chainalytic ma platformę cyfrową o nazwie Rynek Intel, który zajmuje się badaniem i analizą danych dotyczących Bitcoina i innych kryptowalut ważnych na rynku, prezentując w czasie rzeczywistym konkretne dane na temat działań i ruchów prowadzonych z wykorzystaniem tych zasobów cyfrowych, w tym działań nielegalnych. 

Podobnie drugie wydanie ENR wskazuje, że sposób działania podmiotów bankowych umożliwia i ułatwia pranie pieniędzy lub inną nielegalną działalność. Przykładowo szef Jednostki Wywiadu Finansowego (UIF) Santiago Nieto zwraca uwagę, że instytucje bankowe umożliwiają dzienną wymianę walut o równowartości do 10.000 XNUMX dolarów bez konieczności żądania od obywateli dokumentów tożsamości. Praktyka ta umożliwia wielu podmiotom prowadzenie nielegalnej działalności bez wykrycia. Nieto zwraca również uwagę, że możliwość ograniczenia tego ryzyka kryje się w zmianie przepisów, które wymagają od użytkowników identyfikacji niezależnie od kwoty w walucie, którą chcą wymienić. 

Na koniec Nieto zwraca uwagę, że wydanie krajowej oceny ryzyka pozwala krajowi dowiedzieć się, jaki jest poziom ryzyka związanego z bankowością komercyjną i innymi sektorami finansowymi w zakresie występowania nielegalnych działań, co pozwala rządowi na podjęcie natychmiastowych działań łagodzących oraz przeciwdziałać występowaniu obywateli w tego typu działaniach. 

Kontynuuj czytanie: Międzynarodowy Fundusz Walutowy (MFW) uważa, że ​​kryptowaluty są ewolucją pieniądza