
Tajlandzka Komisja Papierów Wartościowych i Giełd (SEC) złożyła zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa przeciwko giełdzie kryptowalut Bitkub i dwóm jej byłym dyrektorom. Władze oskarżają platformę o celowe zatajenie kradzieży około 43 milionów euro podczas audytów przeprowadzonych w 2021 roku.
Źródło zawiadomienia o popełnieniu przestępstwa i zatajenie danych
W azjatyckim krajobrazie finansowym wybuchła kontrowersja po potwierdzeniu, że Tajski regulator wszczął postępowanie prawne w związku z brakiem przejrzystości sprawozdań finansowych Według oficjalnych dokumentów złożonych w Tajskiej Komisji Papierów Wartościowych i Giełd (SEC), w 2021 roku platforma doświadczyła krytycznej luki w zabezpieczeniach swoich systemów. Ta luka w zabezpieczeniach doprowadziła do kradzieży aktywów cyfrowych o wartości około 47 milionów dolarów (około 43 milionów euro według obecnego kursu wymiany). Zamiast wdrożyć protokoły awaryjne i powiadomić odpowiednie organy oraz użytkowników, których incydent dotyczył, przedstawiciele firmy postanowili pominąć tę istotną informację w swoich corocznych sprawozdaniach regulacyjnych.
Rok 2021 był okresem dużej aktywności na rynku kryptowalut, co mogłoby wyjaśniać, choć w żaden sposób nie usprawiedliwiać, decyzję zarządu o wyciszeniu incydentu w celu uniknięcia masowej paniki lub ucieczki kapitału.
Sprawa ta podkreśla rosnące znaczenie przestrzegania przepisów i przejrzystości w branży aktywów cyfrowych, w której globalne organy regulacyjne zwiększają kontrolę nad platformami wymiany.
Inwestowanie w kryptoaktywa nie jest w pełni regulowane, może nie być odpowiednie dla inwestorów detalicznych ze względu na wysoką zmienność i istnieje ryzyko utraty wszystkich zainwestowanych kwot.


